Na początku tradycyjnie panował chaos. Nikt nie miał zielonego pojęcia, gdzie można by się udać podczas matur 2000. Czas szybko upływał, a zdecydowania brakowało. Wreszcie, gdy padła już groźba zwiedzania niezwykle interesujących krakowskich muzeów, postanowiliśmy skorzystać z usług biura turystycznego (prowadzonego oczywiście przez absolwentkę Nowodworka). Wybraliśmy się na Słowację. Zobaczmy co tam się działo... ;-)