Klara Bielawka 26 grudnia 1999
Rękopis znaleziony w Betlejem
(pamiętniki Gwiazdy Betlejemskiej)


Nic nie zapowiadało, że kiedyś zabłysnę w panteonie starożytnych bohaterów... Dzień był o ile dobrze pamiętam ponury, a ja niepozorna i wstydliwa siedziałam na krańcu krzesła kiwając się w rytmie płynącego z patefonu walca wiedeńskiego. Na niebie już pojawiły się pierwsze gwiazdy tak więc wnioskowałam, że kolacja rozpocznie się już za godzinę. Nagle gdzieś na zachodzie rozbłysła gwiazda... Z pozoru podobna do innych, wyróżniała się czymś wyjątkowym. We wczesnym dzieciństwie nazywałam ją bowiem gwiazdą Betlejemską. Przypomniały mi się dawne czasy, gdy jeszcze jako mała dziewczynka z niecierpliwością czekałam na prezenty, na śpiewanie kolęd i na makowiec, który tak kochałam. Nagle uprzytomniłam sobie, że to ja błyszczę tam na niebie, pośród innych do mnie podobnych, którzy właśnie zorientowali się, iż przez te lata wydorośleli i prezenty w wigilijny wieczór nie są już dla nich najważniejsze. Ta gwiazda już za narodzin Jezusa symbolizowała przemianę, symbolizuje ją również, gdy ja się zmieniam. Najwyraźniej nadchodzi dla mnie nowa era - nie makowca, lecz przekładańca...

Makowca smaczniejszego niż kisiel czytelnikom KISIELa życzy Klara Bielawka.

Materiały zamieszczone w serwisie objęte są ochroną prawa autorskiego. Kopiowanie jakichkolwiek fragmentów tekstów lub grafiki bez zgody autora zabronione. © KISIEL, Kraków 1999-2001. Wszelkie prawa zastrzeżone.