Ania Pamuła 19 września 1999
Ruch kobiecy

Idee feministyczne pojawiały się w różnych wiekach i kulturach, jednakże ruch kobiecy w formie zorganizowanej pojawił się stosunkowo niedawno. Od 150 lat w wielu krajach świata wystąpił bujny rozwój organizacji feministycznych, co spowodowało istotną zmianę warunków życia kobiet. Popularne stały się hasła o równości płci i długotrwałe kampanie przeprowadzane w imię określonych praw politycznych i społecznych.

Na początku XIX wieku życie kobiet, szczególnie ze średniej klasy społeczeństw Wielkiej Brytanii i USA, było ograniczone przez normy społeczne i polityczne. Wzorcem była tzw. "kura domowa", wypełniająca obowiązki katechetyczne i charytatywne, natomiast kobieta pracująca poza domem, zajmująca się pracą zawodową przyjmowana była niechętnie, pozbawiona była dostępu do dobrze płatnych, typowo męskich zawodów. Kobietom zabraniano wstępu na wyższe uczelnie, nie przysługiwało im także prawo do głosowania.

P I E R W S Z A   F A L A   F E M I N I Z M U
Na zjeździe w Seneca Fallas w stanie Nowy Jork w 1848 - pierwszym zjeździe ruchu kobiet - delegatki ogłosiły deklarację, że "mężczyźni i kobiety są stworzeni jako równi sobie"., która stała się hasłem przewodnim działalności Susan B. Anthony i Elizabeth Cady Stanton. Obie były najwybitniejszymi działaczkami amerykańskiego ruchu na rzecz równouprawnienia kobiet; w 1896 założyły one Narodowe Stowarzyszenie na rzecz Prawa Wyborczego kobiet.
 W latach 50. I 60. XIX w. brytyjskie feministki rozpoczęły swoją działalność - ich pierwszym celem stało się stworzenie możliwości zarobkowania kobiet, podwyższenie poziomu nauczania dziewcząt i reformie praw majątkowych. Przełomu dokonała Dr Elizabeth Garret Anderson, uzyskawszy w 1865 dyplom lekarza mimo silnego sprzeciwu kół zawodowych, a 13 lat później Uniwersytet Londyński  dopuścił kobiety do egzaminów i stopni naukowych. W 1882 zamężne kobiety uzyskały prawo posiadania własnego majątku.
 Założony przez członka parlamentu, a zarazem filozofa, Johna Stewarta Milla Narodowy Związek Towarzystw na rzecz Prawa Wyborczego Kobiet był do 1990 największą organizacją brytyjską feministyczną, jej członkinie zwane "sufrażystkami" walczyły o prawa wyborcze sposobami pokojowymi. Z czasem organizacja straciła na znaczeniu na rzecz Społecznego i Politycznego Związku Kobiet, założonego w 1903 przez Emmeline Panhurst i jej córkę, Christabel. Ich metody takie jak przywiązywanie się do ogrodzeń, wybijanie szyb i strajki głodowe były kontrowersyjne i często niezgodne z prawem.
 Na początku XX w. w Anglii kobiety zaczęły walczyć o możliwość zapobiegania ciąży, a także, w celu poprawienia warunków ekonomicznych pracy organizowały związki zawodowe takie jak Narodowy Związek Kobiet Pracujących, założony w 1906. W innych krajach europejskich, a przede wszystkim we Francji feministki odnosiły sukcesy w prasie (dziennik Le Droit de Femme), w kampanii na rzecz wykonywania zawodu prawnika a także zdobyły prawo zezwalające na swobodne dysponowanie własnymi zarobkami. Pierwszym państwem, które przyznało kobietom prawo wyborcze była Nowa Zelandia (1893), później Australia (1902), Finlandia (1906), Norwegia (1913)...

W S P Ó Ł C Z E S N Y   F E M I N I Z M
W latach 50. XX w. , po pierwszej fali feminizmu z lat 30. , powracano, szczególnie w państwach zachodnich, do tradycyjnych poglądów na społeczną rolę,  feminizm został wystawiony na ciężką próbę, poglądy feministek uznane zostały za skandalizujące, a nawet gorszące.
"Ruch Wyzwolenia Kobiet", czyli ponowne ożywienie ruchów feministycznych przypadł na lata 60. i 70. , kiedy to pod wpływem wystąpień studenckich w USA, Kanadzie i Europie Zach. opublikowano dwie książki: "The Feminine Mystique” Betty Friedan i  "The Female Eunuch" Germaine Greer. Obie autorki pisały o potrzebie zaakceptowania kobiet jako istot równych mężczyznom, zarówno w polityce jak i pracy zawodowej. Walczyły o nie zmuszanie ich do podporządkowywania  i postrzegania siebie jako płci o gorszym statusie.
Jedną z moich ulubionych autorek tego okresu jest Margaret Atwood (1939-  ), Kanadyjka, poruszająca problem alienacji kobiet we współczesnym świecie. W okresie "Ruchu Wyzwolenia Kobiet", w którym czynnie nie uczestniczyła, napisała "Wynurzenie", powieść o kobiecie walczącej z własną przeszłością, a także "Kobietę do zjedzenia" i wiele innych. Cenię ją przede wszystkim za szczerość i spontaniczność, za to, że potrafiła przełamać bariery w literaturze kobiecej i poruszyć wiele istotnych problemów.
Pod względem organizacyjnym ruch kobiecy nigdy nie był jednolity, stanowił sieć oddzielnych kampanii, nie zwalczających się jednak - stosujących jedynie innych sposobów takich jak nacisk polityczny czy masowe demonstracje. Kobiety, w przeciwieństwie do mężczyzn przywiązywały dużą wagę do wspólnej pracy kobiet wyłącznie w żeńskich grupach (np. grupy budowania świadomości kobiet). Różnice pomiędzy feminizmem z lat 30., a współczesnym dotyczą przede wszystkim zmiany poglądów nad opieką nad dziećmi, seksualności, przemocy męskiej oraz roli mężczyzn i kobiet w domu. Feministki podzieliły się na te, które za najważniejsze uważają uzyskanie równych praw oraz na te, które walczą o oddzielenie kobiet i mężczyzn pod względem politycznym i seksualnym.
Moim zdaniem, mimo wielu osiągnięć ruchu feministycznego pozostaje wiele do zrobienia. Uważam, że żyjemy nadal w świecie zdominowanym przez mężczyzn lecz przyznam, że ruch kobiecy, szczególnie ten radykalny, nie odpowiada mi, znajduje w nim dużo tzw. walki dla samej idei, a nie budowania świata na równych prawach obu płci. Dla mnie feministką nie jest kobieta w spodniach i ogolona na łyso, przywiązana do ogrodu i skandująca hasła typu "Kobiety do władzy, mężczyźni do garów" lecz kobieta świadoma swojej kobiecości i roli społecznej. Popieram to, aby w Polsce rozwijał się ten ruch lecz chciałabym żeby organizowany był przez kobiety sensowne, konkretne, wykształcone i zrównoważone. Myślę, że największą barierą dla polskiego feminizmu jest kościół, który, jak powiedziała Beata Zdumińska zarządzająca krakowskim Centrum Kobiet, " (...) postrzega kobietę głownie jako matkę. Chciałby, żeby była matką, a jednocześnie dziewicą. Na konferencji episkopatu w 1989 jeden z biskupów powiedział "należy przygotować młode dziewczęta do ról żon i matek, a nie akcentować ich aspiracji intelektualnych." Według kościoła mężczyzna rządzi światem, a kobieta zapewnia mu zaplecze. To bardzo poważne ograniczenie możliwości kobiet (...)". Uważam, że najważniejsze jest uświadomienie kobietom, że mają prawo powiedzieć n i e, że to one decydują o swoim życiu.

Materiały zamieszczone w serwisie objęte są ochroną prawa autorskiego. Kopiowanie jakichkolwiek fragmentów tekstów lub grafiki bez zgody autora zabronione. © KISIEL, Kraków 1999-2001. Wszelkie prawa zastrzeżone.