Ruch kobiecy
Idee feministyczne pojawiały się
w różnych wiekach i kulturach, jednakże ruch kobiecy w formie zorganizowanej
pojawił się stosunkowo niedawno. Od 150 lat w wielu krajach świata wystąpił
bujny rozwój organizacji feministycznych, co spowodowało istotną zmianę
warunków życia kobiet. Popularne stały się hasła o równości płci i długotrwałe
kampanie przeprowadzane w imię określonych praw politycznych i społecznych.
Na początku XIX wieku życie kobiet,
szczególnie ze średniej klasy społeczeństw Wielkiej Brytanii i USA, było
ograniczone przez normy społeczne i polityczne. Wzorcem była tzw. "kura
domowa", wypełniająca obowiązki katechetyczne i charytatywne, natomiast
kobieta pracująca poza domem, zajmująca się pracą zawodową przyjmowana
była niechętnie, pozbawiona była dostępu do dobrze płatnych, typowo męskich
zawodów. Kobietom zabraniano wstępu na wyższe uczelnie, nie przysługiwało
im także prawo do głosowania.
P I E R W S Z A F A L A F E M I N I Z M U
Na zjeździe w Seneca Fallas
w stanie Nowy Jork w 1848 - pierwszym zjeździe ruchu kobiet - delegatki
ogłosiły deklarację, że "mężczyźni i kobiety są stworzeni jako równi sobie".,
która stała się hasłem przewodnim działalności Susan B. Anthony i Elizabeth
Cady Stanton. Obie były najwybitniejszymi działaczkami amerykańskiego ruchu
na rzecz równouprawnienia kobiet; w 1896 założyły one Narodowe Stowarzyszenie
na rzecz Prawa Wyborczego kobiet.
W latach 50. I 60. XIX w.
brytyjskie feministki rozpoczęły swoją działalność - ich pierwszym celem
stało się stworzenie możliwości zarobkowania kobiet, podwyższenie poziomu
nauczania dziewcząt i reformie praw majątkowych. Przełomu dokonała Dr Elizabeth
Garret Anderson, uzyskawszy w 1865 dyplom lekarza mimo silnego sprzeciwu
kół zawodowych, a 13 lat później Uniwersytet Londyński dopuścił kobiety
do egzaminów i stopni naukowych. W 1882 zamężne kobiety uzyskały prawo
posiadania własnego majątku.
Założony przez członka parlamentu,
a zarazem filozofa, Johna Stewarta Milla Narodowy Związek Towarzystw na
rzecz Prawa Wyborczego Kobiet był do 1990 największą organizacją brytyjską
feministyczną, jej członkinie zwane "sufrażystkami" walczyły o prawa wyborcze
sposobami pokojowymi. Z czasem organizacja straciła na znaczeniu na rzecz
Społecznego i Politycznego Związku Kobiet, założonego w 1903 przez Emmeline
Panhurst i jej córkę, Christabel. Ich metody takie jak przywiązywanie się
do ogrodzeń, wybijanie szyb i strajki głodowe były kontrowersyjne i często
niezgodne z prawem.
Na początku XX w. w Anglii
kobiety zaczęły walczyć o możliwość zapobiegania ciąży, a także, w celu
poprawienia warunków ekonomicznych pracy organizowały związki zawodowe
takie jak Narodowy Związek Kobiet Pracujących, założony w 1906. W innych
krajach europejskich, a przede wszystkim we Francji feministki odnosiły
sukcesy w prasie (dziennik Le Droit de Femme), w kampanii na rzecz wykonywania
zawodu prawnika a także zdobyły prawo zezwalające na swobodne dysponowanie
własnymi zarobkami. Pierwszym państwem, które przyznało kobietom prawo
wyborcze była Nowa Zelandia (1893), później Australia (1902), Finlandia
(1906), Norwegia (1913)...
W S P Ó Ł C Z E S N Y F E M I N I Z M
W latach 50. XX w. , po pierwszej
fali feminizmu z lat 30. , powracano, szczególnie w państwach zachodnich,
do tradycyjnych poglądów na społeczną rolę, feminizm został wystawiony
na ciężką próbę, poglądy feministek uznane zostały za skandalizujące, a
nawet gorszące.
"Ruch Wyzwolenia Kobiet",
czyli ponowne ożywienie ruchów feministycznych przypadł na lata 60. i 70.
, kiedy to pod wpływem wystąpień studenckich w USA, Kanadzie i Europie
Zach. opublikowano dwie książki: "The Feminine Mystique Betty Friedan
i "The Female Eunuch" Germaine Greer. Obie autorki pisały o potrzebie
zaakceptowania kobiet jako istot równych mężczyznom, zarówno w polityce
jak i pracy zawodowej. Walczyły o nie zmuszanie ich do podporządkowywania
i postrzegania siebie jako płci o gorszym statusie.
Jedną z moich ulubionych autorek
tego okresu jest Margaret Atwood (1939- ), Kanadyjka, poruszająca
problem alienacji kobiet we współczesnym świecie. W okresie "Ruchu Wyzwolenia
Kobiet", w którym czynnie nie uczestniczyła, napisała "Wynurzenie", powieść
o kobiecie walczącej z własną przeszłością, a także "Kobietę do zjedzenia"
i wiele innych. Cenię ją przede wszystkim za szczerość i spontaniczność,
za to, że potrafiła przełamać bariery w literaturze kobiecej i poruszyć
wiele istotnych problemów.
Pod względem organizacyjnym ruch
kobiecy nigdy nie był jednolity, stanowił sieć oddzielnych kampanii, nie
zwalczających się jednak - stosujących jedynie innych sposobów takich jak
nacisk polityczny czy masowe demonstracje. Kobiety, w przeciwieństwie do
mężczyzn przywiązywały dużą wagę do wspólnej pracy kobiet wyłącznie w żeńskich
grupach (np. grupy budowania świadomości kobiet). Różnice pomiędzy feminizmem
z lat 30., a współczesnym dotyczą przede wszystkim zmiany poglądów nad
opieką nad dziećmi, seksualności, przemocy męskiej oraz roli mężczyzn i
kobiet w domu. Feministki podzieliły się na te, które za najważniejsze
uważają uzyskanie równych praw oraz na te, które walczą o oddzielenie kobiet
i mężczyzn pod względem politycznym i seksualnym.
Moim zdaniem, mimo wielu osiągnięć
ruchu feministycznego pozostaje wiele do zrobienia. Uważam, że żyjemy nadal
w świecie zdominowanym przez mężczyzn lecz przyznam, że ruch kobiecy, szczególnie
ten radykalny, nie odpowiada mi, znajduje w nim dużo tzw. walki dla samej
idei, a nie budowania świata na równych prawach obu płci. Dla mnie feministką
nie jest kobieta w spodniach i ogolona na łyso, przywiązana do ogrodu i
skandująca hasła typu "Kobiety do władzy, mężczyźni do garów" lecz kobieta
świadoma swojej kobiecości i roli społecznej. Popieram to, aby w Polsce
rozwijał się ten ruch lecz chciałabym żeby organizowany był przez kobiety
sensowne, konkretne, wykształcone i zrównoważone. Myślę, że największą
barierą dla polskiego feminizmu jest kościół, który, jak powiedziała Beata
Zdumińska zarządzająca krakowskim Centrum Kobiet, " (...) postrzega kobietę
głownie jako matkę. Chciałby, żeby była matką, a jednocześnie dziewicą.
Na konferencji episkopatu w 1989 jeden z biskupów powiedział "należy przygotować
młode dziewczęta do ról żon i matek, a nie akcentować ich aspiracji intelektualnych."
Według kościoła mężczyzna rządzi światem, a kobieta zapewnia mu zaplecze.
To bardzo poważne ograniczenie możliwości kobiet (...)". Uważam, że najważniejsze
jest uświadomienie kobietom, że mają prawo powiedzieć n i e, że to one
decydują o swoim życiu.
Materiały zamieszczone w serwisie objęte są ochroną prawa autorskiego. Kopiowanie jakichkolwiek fragmentów tekstów lub grafiki bez zgody autora zabronione. © KISIEL, Kraków 1999-2001. Wszelkie prawa zastrzeżone.