Szansa od Motoroli
21 września 2000 w Nowodworku (lub - jak kto woli - I LO) miała miejsce prezentacja
firmy Motorola, która wśród nas znana jest głównie z produkcji telefonów komórkowych.
Jest to oczywiście zaledwie skromny dział jakim zajmuje się ta korporacja posiadająca siedziby rozmieszczone w ponad 60 krajach na całym świecie. Celem spotkania było zainteresowanie uczniów informatyką, aby Ci w
przyszłości zechcieli pracować właśnie dla tej korporacji. Zatrudnia ona przecież ponad 131000 pracowników (jeśli dobrze zapamiętałem ilość zer, ale chyba były to tylko trzy zera).
W każdym razie zostaliśmy poinformowani, że Motorola dopiero zaczyna rozkręcać
na większą skalę swoją działalność w Polsce (no bo w końcu Polska młodzież
jest taka zdolna i chętna do nauki) i dlatego chcą fundować stypendia (niestety tylko do studentów) w zamian za podpisanie kontraktu zobowiązującego do pracy u nich przez pewien okres czasutuż po ukończeniu studiów na odpowiednim kierunku.
Najważniejsze pytanie jakie padło ze strony słuchaczy dotyczyło naszej roli w tym "biznesie" - ponieważ młodzież Nowodworska to jeszcze (jakby na to nie patrzeć) uczniowie szkoły średniej, czyli społeczeństwo które w większości przypadków nie wie, czym będzie zajmować się w przyszłości. W odpowiedzi oprócz wielu pomruków, chrząknięć i charakterystycznych ruchów
rękoma usłyszeliśmy, że mają zostać utworzone swego rodzaju warsztaty dla młodzieży szkół średnich, na których zostalibyśmy nauczeni "podstaw"... no właśnie - to nie zostało dokładnie sprecyzowane.
Jak się dowiedzieliśmy cała ta "operacja" jest jednym wielkim eksperymentem i dlatego też szczerze wątpie w jej pozytywne rezultaty. Chociaż z drugiej strony (a dlaczego nie z
trzeciej?!) jest to bądź co bądź Motorola, więc chyba możemy dać jej (a może raczej ona nam?) szanse.
Materiały zamieszczone w serwisie objęte są ochroną prawa autorskiego. Kopiowanie jakichkolwiek fragmentów tekstów lub grafiki bez zgody autora zabronione. © KISIEL, Kraków 1999-2001. Wszelkie prawa zastrzeżone.