Pytania, wszędzie pytania
Witam w "KISIELu z odrobiną goryczy". Zaczynamy lot, więc proszę zapiąć pasy i zgasić papierosy. Obsługa pokaże państwu jak należy krzyczeć i histeryzować w wypadku zagrożenia rozbiciem. Uprasza się również o nie podszczypywanie stewardes, gdyż ich nadrzędnym obowiązkiem jest podawanie drinków pilotom. Mam nadzieję, że lot przebiegnie w spokoju i nie przekroczymy średniej ofiar (78% w czasie poprzedniego).
Dziś, chciałbym poruszyć temat matur. Spokojnie, nie zamierzam pisać o nauce przed maturą. Ten temat może nie dotyczy wszystkich (przynajmniej w tym roku), ale w przyszłości możecie się z nim spotkać. Wszystko zaczęło się od matur próbnych. Uściślając, od tematów matur próbnych dostępnych w internecie, bądź w sprzedaży detalicznej. Na sieci, można było dowiedzieć się, jakie pytania będą na maturze próbnej. Z tego co mi wiadomo, były tam pytania prawie ze wszystkich przedmiotów. Te, jakże ciekawe informacje nie zostały ujawnione w Krakowie tylko w innym województwie (przez grzeczność pominę w jakim), które miało takie same zestawy jak Województwo Małopolskie. O tym fakcie było wiadomo przynajmniej dwa dni wcześniej przed maturą. Przy rozdawaniu zestawów maturalnych, większość członków komisji pilnujących, mówiło z uśmiechem, że wszyscy na pewno napiszą, gdyż pytania są nam znane. Owszem, jestem pewien (a nawet wiem), że duża część piszących je znała. Pamiętam również, że w każdym roku były "przecieki" z kuratorium, na temat pytań z matury, zarówno próbnej jak i normalnej. W tym roku, po maturach próbnych, w rozmowach z różnymi nauczycielami, dowiedziałem się że: jeśli przed maturami majowymi tematy będą również dostępne w internecie, to grona pedagogiczne wystąpią o unieważnienie matur. To bardzo ciekawy pomysł. Ja mam takie niedyskretne pytanie: co z osobami które nie mają dostępu do internetu? Czy ich matury będą uznawane? Czemu wszyscy się oburzają, z powodu tych pytań, skoro w poprzednich latach również krążyły zestawy? Były to często "przypuszczalne" pytania, ale duża część sprawdzała się podczas egzaminu. Nikt wtedy nie mówił o unieważnianiu matur. Jaki będą skutki unieważnienia egzaminu? Ludzie zostaną pozbawieni możliwości złożenia papierów na studia, gdyż wymagane jest świadectwo maturalne. Wesoła perspektywa, co? Niektórzy twierdzą, że jeśli nawet dojdzie do unieważnienia i zostaną przeprowadzone nowe egzaminy, to wszyscy zdążą złożyć papiery. Znając życie, samo rozpatrzenie i podjęcie decyzji może zająć kuratorium (nie wiem, czy przypadkiem taka decyzja nie leży w gestii Ministerstwa Edukacji Narodowej) wiele dni. Do tego należy doliczyć czas potrzebny na sprawdzenie części pisemnej, przeprowadzenie części ustnej i ogłoszenie wyników. W moim przekonaniu, jeśli ten scenariusz się sprawdzi, to nie widzę szans na zdążenie ze złożeniem papierów. Nie liczyłbym również, że uczelnie wyższe przesuną termin składania podań o przyjęcie, specjalnie dla uczniów z województwa które unieważni matury. Czemu uczniowie mają być karani za niekompetencje urzędników z kuratorium (lub MEN'u), bo nikt mi nie wmówi, że ktoś się włamał do sejfu kuratorium (lub MEN'u) i wykradł pytania. Nasuwa mi się jeszcze inna możliwość ujawnienia pytań. Może został skradziony samochód jakiegoś pracownika kuratorium (lub MEN'u), który akurat miał pytania w teczce zostawionej w samochodzie i złodziej, żeby zrobić na złość, ujawnił je internecie. Czemu uczniowie jednego województwa mają ponosić konsekwencje tego, że ktoś w innym województwie (które ma takie same pytania) opublikował w internecie zestawy maturalne. Może niektóre osoby wyznają zasadę "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", ale chyba w tym przypadku jest krzywdząca. Jeszcze raz chciałbym pogratulować pomysłu wszystkim osobom, posiadającym "moc decyzyjną" i życzyć wszystkim maturzystom nie ujawnienia pytań przed maturą. Na pocieszenie mogę dodać, że ten czarny scenariusz ma małe szanse na powodzenie, ale nigdy nic nie wiadomo (np. skąd do cholery ktoś zdobył te nieszczęsne pytania?!- na to powinni sobie odpowiedzieć w kuratorium lub w MEN'ie).
Życzę powodzenia na maturze, na tej pierwszej i drugiej, jeśli będzie i do usłyszenia!
Materiały zamieszczone w serwisie objęte są ochroną prawa autorskiego. Kopiowanie jakichkolwiek fragmentów tekstów lub grafiki bez zgody autora zabronione. © KISIEL, Kraków 1999-2001. Wszelkie prawa zastrzeżone.