Kilka rad na dobry (?) początek
Z perspektywy ludzi już doświadczonych i wtajemniczonych w realia licealnej rzeczywistości, postanowiliśmy dobić was jeszcze bardziej i powiedzieć wam coś jeszcze o szkole (niestety nie udało nam się zdobyć na fałszywy optymizm). Każdy z was wie z pewnością, że od 1 września będziecie zmuszeni żyć "od weekendu do weekendu". Jednak w liceum taki sposób na przetrwanie jest po prostu kiepski - trzeba posiłkować się innymi środkami. Będziemy tutaj pisać o metodach powszechnie uznanych, podarujemy sobie gadkę o wszelkiego rodzaju wzmacniaczach umysłowych, a co za tym idzie odurzających. Po prostu tanio sprzedamy kilka rad jak wygrać krwawą walkę z belframi.
NIE UCZCIE SIĘ ZA DUŻO
Tak, za dużo nauki wpływa ujemnie na rozwój psychiki ucznia. Macie określoną ilość szarych komórek. Wyobraźcie sobie jak wpływają na nie na przykład wzory fizyczne, Iliada Homera, całki itp. Grzybki halucynogenne to pryszcz w porównaniu z wyżej wymienionymi zabójcami mózgu... Jeżeli te argumenty do was nie trafiąją, to proponujemy przyglądnąć się pewnym osobnikom z korytarzy szkolnych, którzy na oczach mają "denka od butelek" (uczenie się szczególnie negatywnie wpływa na oczy). Oto krótki opis wielce prawdopodobnej sytuacji: ktoś ze znajomych was zagada, a wam przed oczami pojawią się postacie z lektur czy też zaczniecie odpowiadać w jakimś innym języku. Wniosek - musicie zostawić sobie trochę miejsca w mózgu na inne rzeczy, nie tylko naukę.
KOZIOŁ OFIARNY
Najlepiej już w pierwszym dniu nauki wyszukać spośród uczniów przysłowiowego kozła ofiarnego. Wbrew pozorom nie chodzi tutaj o zabawę - na czymś jednak trzeba wyładować negatywne emocje towarzyszące każdemu (wierzcie nam) uczniowi liceum.
IMPREZA
To hasło musiało paść. Impreza to chleb powszedni dla każdego ucznia. Chyba nie myślicie, że jesteście w stanie bez niej przeżyć? Impreza to coś co każdy uczeń lubi najbardziej, to coś do czego się tęskni, co się kocha, uwielbia i szanuje. Bóg, Honor, Impreza. Pamiętajcie tylko aby nie przesadzać z wszelkiego rodzaju używkami...
ZBŁĄDZENIE
Ten z pozoru niewinny tytuł kryje za sobą iście szatański plan. Każdy prawdziwy uczeń stara się zabłądzić idąc do szkoły. Proponujemy nie pytać nikogo o właściwą drogę, bo kto zapyta ten nie błądzi. Jeśli już ktoś wskazuje wam odpowiedni kierunek, to idźcie dokładnie na odwrót. Jest to nasz prawdziwy obowiązek. Nie praktykujcie jednak tego w dzień wagarowicza, bo najciemniej jest zawsze pod latarnią (obiecujemy w przysłości zmniejszyć ilość różnego rodzaju mądrości ludowych w naszych tekstach).
KŁAMSTWO (NIE) POPŁACA
To w gruncie rzeczy zależy od belfra. Są tacy których można kantować na prawo i lewo, a inni potrafią wyczuć kit na odległość. Proponujemy nie ryzykować. To bardzo ważna rada.
Nie chce nam się już więcej silić na oryginalność, więc kończymy nasze piękne wywody, życząc Wam, Biedni Uczniowie, z całych serduszek powodzenia, a "reszta jest milczeniem"...
Materiały zamieszczone w serwisie objęte są ochroną prawa autorskiego. Kopiowanie jakichkolwiek fragmentów tekstów lub grafiki bez zgody autora zabronione. © KISIEL, Kraków 1999-2001. Wszelkie prawa zastrzeżone.