Juesej jest okej?
Wśród dzisiejszej młodzieży da się zauważyć, pośród licznych podziałów, dwa obozy: zwolenników i przeciwników amerykanizmu. Czym w ogóle jest amerykanizm? Jest to postawa społeczna. Jej zwolennicy lubią szpanować angielskim, np. odwiedzając sklepy o typowo amerykańskich nazwach. Jednym słowem robią wszystko by być takimi samymi jak oni. Dokładnie na odwrót czynią przeciwnicy postawy amerykańskiej. Ale czy którakolwiek z tych grup ma rację? Tu można się spierać. Obydwa te obozy są zarówno w błędzie jak i mają rację. Zwolennicy amerykanizmu uważają Amerykę za coś wspaniałego, niemalże raj, nie dostrzegają żadnych jej wad i uważają, że jest to kraj wielkich możliwości. Przeciwnicy wyżej wymienionej postawy natomiast w USA widzą jedynie same wady, narastającą przestępczość i korupcję. Tak właściwie ten kraj to połączenie wizji tego kraju w oczach zwolenników i przeciwników amerykanizmu.
Przyjrzyjmy się trochę bliżej chociażby turystom, którzy przyjeżdżają do Polski ze Stanów Zjednoczonych. Można ich podzielić na 3 warstwy: klasę średnią, klasę średnio-wyższą i klasę wyższą. Ci ostatni oczywiście sypiają w najlepszych hotelach i nie będą chcieli nawet rozmawiać ze zwykłym szarym polskim człowieczkiem. W skład tej klasy wchodzą biznesmeni, politycy lub właściciele firm. Klasa ta jest stosunkowa mała. Drugą - stanowią osoby z klasy średnio-wyższej. Osoby tej klasy również nie zadowolą się byle motelem stojącym gdzieś na obrzeżach miasta, osoby te już prędzej zechcą nas spytać o drogę lub godzinę, ale nadal będą to robić niechętnie. Jest to liczniejsza grupa od klasy wyższej. Zdecydowaną większość stanowi klasa średnia, w skład której wchodzą po prostu zwykli szarzy obywatele, którzy postanowili część swoich oszczędności przeznaczyć na wyjazd do Polski. Ta grupa stanowi chyba najporządniejsza z wymienionych tu grup. Ponieważ są to zwykli ludzie, więc nie mają żadnych oporów przed zapytaniem się o drogę, godzinę czy nawet porozmawianiem z przypadkowo spotkaną osobą przez chwilę.
Powracając do amerykanizmu. Jaki stosunek mają do turystów przybywających do nas ze Stanów Polacy? Bardzo różny. Jedni przyjmują ich jako normalnych, zwykłych turystów, inni natomiast będą zafascynowanie samym faktem, że pochodzą z USA. Jeszcze inni natomiast usilnie będą na nich narzekać. I znów przejawiają się podziały społeczeństwa na obóz amerykański i antyamerykański. Osobiście uważam, że te dwa obozy powinny się połączyć i stworzyć jedną całość, ponieważ obydwie strony mają rację, tylko, że druga strona tej racji nie chce uznać, lub jej po prostu nie dostrzega. Tak więc nie zachowujmy się jak typowi amerykanie, ani nie bądźmy im przeciwni. Zostańmy Polakami, ale bądźmy też gościnni i uprzejmi dla innych narodów.
Materiały zamieszczone w serwisie objęte są ochroną prawa autorskiego. Kopiowanie jakichkolwiek fragmentów tekstów lub grafiki bez zgody autora zabronione. © KISIEL, Kraków 1999-2001. Wszelkie prawa zastrzeżone.