Adam Kaczmarek 29 października
Z życia X LO

Początek roku w naszej szkole był dosyć skromny. Jedyną większą imprezą było ślubowanie klas pierwszych, które nam obrodziły. Niestety nie byłem w stanie uczestniczyć w całym obrządku, jako że miałem skrócone lekcje (a kto chciałby poświęcać swój czas wolny szkole) więc swoje wnioski musiałem oprzeć na obserwacji najmłodszych adeptów liceum. Sądząc jednak po zachowaniu ślubowanych, wszystko było OK. 20 października odbył się półmetek naszej szkoły, ale także w nim nie uczestniczyłem (wybrałem lokal trochę spokojniejszy niż Rotunda, gdzie również serwowano napoje orzeźwiające umysł i ciało). Z innych ciekawszych wydarzeń można wymienić wizytę i prezentację programu posła Dariusza Grabowskiego (który znalazł się w licznej grupie zainteresowanych posadą prezydencką) oraz prawybory (które z kolei należały do obowiązkowego punktu rozrywki we wszystkich szkołach przed wyborami). Wygrał obecny prezydent, drugi był Andrzej Olechowski.
A teraz pragnę oznajmić coś naprawdę ciekawego - nie mamy samorządu! To znaczy mamy, ale nie mamy. Sprawa jest o tyle zawiła, że chyba zwykły uczeń (taki jak ja) nie jest w stanie tego całkowicie zrozumieć. Przez trzy lata mojej obecności w szkole przyzwyczaiłem się do tego, że wraz z początkiem roku odbywały się wybory do nowego samorządu. W tym roku ich nie było i chyba tego nikt nie zauważył (cały czas funkcjonował stary samorząd). W każdym razie do teraz. Dyrekcja się obudziła (wszystkiego najlepszego w nowym roku życzy kominiarz) i doszła do wniosku, że trzeba przecież zorganizować nowe wybory. I tym sposobem formalnie nie mamy samorządu, gdyż kadencja starego skończyła się wraz z końcem poprzedniego roku. W tym miejscu chciałbym zgłasić wniosek o ustanowienie nagrody imienia "Korespondencyjnego Szachisty Na Wakacjach", która byłaby przyznawana za wybitne osiągnięcia w dziedzinie refleksu. Nowe wybory mają się odbyć, lecz nikt nie wie kiedy. Jedyne, co wydaje się być pewne, to ogólny plan imprez szkolnych:
- dyskoteka klas pierwszych (która miała się również odbyć, ale z przyczyn technicznych została odwołana)
- dyskoteka wszystkich klas (cokolwiek to oznacza, bo fizycznie jest niemożliwe urządzenie takiej dyskoteki dla 1500 osób)
- gazetka szkolna, pod redakcją Pawła Budy z 4g (dobrze, że redaktora nie trzeba wybierać w wyborach)
- muzyka na przerwach
- organizowanie spotkań w szkole z posłami i innymi ciekawymi osobami (kto kryje się pod określeniem ciekawej osoby, nie zdradzono)
- debaty z innymi szkołami na temat sekt, narkotyków itp. (zastanawia mnie, czy te debaty mają dotyczyć występowania takich problemów, czy również ich zapobieganiu - prosimy o ciekawe propozycje)
- akcja ciasto (nie kojarzyć z Akcją Wisła) konkurs między klasami na najlepsze ciasto (chyba nie wolno korzystać z pomocy cukierni)
- akcja stroik - patrz punkt wyżej
- pomoc domowi dziecka - zbiórka darów
- wybory na ulubionego nauczyciela (powinien zostać wprowadzony odpowiednik filmowego antyoskara)
- wybory królowej i króla X LO (brak niestety konkurencji w strojach kąpielowych)
Zapewne forma planu i jego objętość ulegnie zmianie po ewentualnych wyborach, ale ten jest najbardziej prawdopodobnym.
A teraz mała przestroga. Miał miejsce pewien przykry incydent. Pewien chłopak znokautował dziewczynę. Wszystko to stało się podczas przerwy, gdy pewna dziewczyna chcąc przejść przez tłum ludzi, zaczęła używać łokci i wyrazów odrobinę niecenzuralnych. Chłopak myśląc (tu można mieć drobne wątpliwości), że to przepycha się inny przedstawiciel jego płci, odwrócił się i wyprowadził cios prosty lub podbródkowy (było zbyt dużo ludzi, aby móc ocenić jego technikę). Jak przypuszczacie, starcie zakończyło się przegraną niewiasty, a wszyscy wylądowali na herbacie w gabinecie dyrektora. O konsekwencjach nie muszę chyba pisać, warto jednak zaznaczyć, że wina leży pośrodku. Drogie panie, chcąc przejść, nie stosuj aż tak radykalnych metod (można spróbować słowa przepraszam). Panowie, nie bądźcie tak brutalni, bo przypadkiem możecie trafić osobę, której się nie spodziewacie...

Materiały zamieszczone w serwisie objęte są ochroną prawa autorskiego. Kopiowanie jakichkolwiek fragmentów tekstów lub grafiki bez zgody autora zabronione. © KISIEL, Kraków 1999-2001. Wszelkie prawa zastrzeżone.